Wstecz

2010.05.02 Wycieczka do Schroniska w Jaworcu.

Na Boże Ciało niestety nie mieliśmy żadnego rajdu ze względu na brzydką pogodę. Lecz znaleźli się zapaleńcy, którym okropny deszcz nie przeszkadzał. Monika przyjechała do nas aż z Gdańska. Z samego rana wyczyściliśmy dokładnie Canei i Euforię. W międzyczasie na chwilkę się przejaśniło. Korzystając z okazji osiodłaliśmy dziewczynki i wystartowaliśmy! A poza tym przecież nie straszny nam deszcz! W planie mieliśmy dojechać do Jaworca - schronisko.

Tak naprawdę to myślałem, że Monika wymięknie po jakiejś 0,5 godzinie jazdy w deszczu, ale się przeliczyłem. Nie doceniałem żony człowieka, który startuje w "biegu rzeźnika" - jechaliśmy na ostro w strugach deszczu. Wymiękliśmy razem dopiero w połowie drogi na Jaworzec i zrobiliśmy odpoczynek w stajni Krzyska Francuza.

Po popasie w mokrych ciuchach wróciliśmy do dworu. Tam czekała na nas gorąca herbata z wkładką cytrynówki przy rozpalonym ciepłym kominku. Hmmmmmmmmmm..... pysznie:)....




Podziel się z nami swoją opinią!

Wstecz