Wstecz

2010.05.01 Wiosenny rajd z Komańczy do Krzywego.

Pobudka o 6.00 (To jeszcze noc!), jemy szybko śniadanko, pakujemy sprzęt i około 7.00 jesteśmy gotowi do drogi. Do stajni w Dołżycy dojeżdżamy około 8.00. Sprowadzamy konie z pastwiska i zaczynamy je czyścić. W międzyczasie dowiadujemy się, że Tomek z nami nie jedzie. Cóż musimy poradzić sobie we dwoje. Gdy konie są już wyczyszczone i osiodłane, pakujemy kanapki i wyruszamy. Ja jadę na Euforii, a Dominika na Canei, Gypsy natomiast idzie, jako luzak.

Jedziemy jak to młodzież mówi na "spontana". Nie znamy trasy, ponieważ przecieramy szlak, kierujemy się wskazówkami znajomych. Wielokrotnie "wspinamy" się pod strome górki, przedzieramy się przez ogromne wąwozy, przejeżdżamy przez górskie strumyki i bagna. Po 2 godzinach robimy 30 minutowy popas. Kanapki, które zrobiła Iza "ratują" nam życie. Dalej jedziemy już łąkami. Około godziny 15.30 jesteśmy na miejscu - w Starym Łupkowie. Konie puszczamy na pastwisko, a sami znużeni podróżą delektujemy się ciszą i spokojem. Wieczorem przy świecach jemy przepyszny bigos Łukasza. Długo rozmawiamy i wreszcie kładziemy się spać.

Rano budzi nas zapach jajecznicy z pomidorami. Szczerze muszę przyznać, że to jedno z najlepszych śniadań, jakie w życiu jadłem. Po naszym posiłku czas nakarmić konie. Około godziny 9.00 przyjeżdża Mariola, która będzie jechać na Gypsy. O 10 żegnamy się z Łukaszem i ruszamy. Mamy dziś długą drogę przed sobą. Większość czasu jedziemy stępem i kłusem ze względu na kamieniste, a gdzie nie gdzie grząskie podłoże. Niestety nie wzięliśmy kanapek licząc na to, że w Woli Michowej zajedziemy do sklepu. Zapomnieliśmy o jednym, ale jakże istotnym szczególe. Mianowicie była niedziela, a więc wszystko było pozamykane.

Dziś robiliśmy znacznie więcej popasów, gdyż droga jest znacznie trudniejsza. Do celu dojeżdżamy o 17.30. Konie puszczamy na pastwisko, a sprzęt zanosimy do siodlarni. Po skończonym obrządku, czym prędzej biegniemy na pyszny obiad Izy! Ziemniaki w łupinach z mizerią = niebo w gębie!




Podziel się z nami swoją opinią!

Wstecz